strona startowa

poleć serwis

         

  sport i rekreacja  NARCIARSTWO WYSOKOGÓRSKIE  

 

 

 

Ski – touring, ski - alpinizm a po polsku po prostu - narciarstwo wysokogórskie to coraz bardziej popularna dyscyplina sportu mająca w Polsce zagorzałych zwolenników. Najogólniej rzec biorąc, w sporcie tym chodzi o zdobywanie szczytów, przełęczy i innych punktów, po to aby zjechać z nich na nartach. Można wyróżnić trzy rodzaje narciarstwa wysokogórskiego: 

  • turystyką narciarską,

  • klasyczny ski-alpinizm, w którym użycie sprzętu wspinaczkowego często jest nieodzowne, np. do osiągnięcia przełęczy, z której rozpoczyna się zjazd, czy przejścia lodowca,

  • narciarstwo ekstremalne, którego miłośnicy za cele stawiają sobie trudne zjazdy wiodące często klasycznymi drogami wspinaczkowymi. 

Wystarczy wejść na wierzchowinę Karkonoszy by zobaczyć całe rodziny wędrujące na nartach. Nie wszyscy oczywiście zjeżdżają później niebezpiecznymi żlebami. Wystarczy wędrówka, dlatego niektórzy mają zwykłe narty do narciarstwa klasycznego.
Narty tourowe od zjazdowych różnią się co najmniej kilkoma cechami. Przede wszystkim są lekkie. Prawie tak lekkie jak biegówki. Po drugie mają specjalne wiązania, które umożliwiają chodzenie i zjazd, po trzecie specjalne obuwie też wprawdzie plastikowe, ale znacznie lżejsze. Mniejsza waga sprzętu okupiona jest większą miękkością zarówno butów jak nart. Ale za to zakładając foki, czyli specjalne materiały na spody nart, bez ślizgania, prawie jak w butach zimowych, można podbiegać pod górę. Narty też można przymocować do plecaka i wspiąć się po niebezpiecznym żlebie tylko po to, by później nim zjechać. Taką wspinaczkę uprawiają tylko nieliczni, z alpinistycznym przygotowaniem. Większość i to zdecydowana uprawia po prostu narciarstwo wędrowne. 
Zjazd żlebami jest po prostu zabroniony. Nie dotyczy to   zawodów - Memoriału im. Waldemara Siemaszki w Skialpiniźmie, który rozgrywane są raz w roku.
Dwie godziny, czterdzieści dwie minuty i cztery sekundy potrzebował zwycięzca  tegoroczny memoriału , rozegranego 29.03.2003 w Karkonoszach. Zawodnicy mieli do pokonania 21 kilometrową trasę z sumą przewyższeń 1300 metrów. Wspinali się w Małym Kotle, w Dolinie Łomniczki i na Śnieżkę. I oczywiście zjeżdżali na nartach niebezpiecznymi źlebami. Zwycięzca Włodzimierz Jarosz na mecie przy schronisku Samotnia powiedział, że trasa była wymagająca, przede wszystkim dlatego, że w kilku miejscach po prostu nie było już śniegu i trzeba było zamiast na nartach podbiegać w butach, które do tego raczej się nie nadają. Drugie miejsce z 2 minutową stratą zajął Jakub Pobórka, a trzecie Łukasz Urbanek z 4 minutową stratą .Wśród młodzików najlepsza była 12-letnia Julia Wajda z Zakopanego, która prześcignęła nie jednego seniora. 

 

 

 

| strona główna | menu sport i rekreacja |

Copyright & Design 1999-2007 by KAI